Tutaj miał dzisiaj pojawić się wpis motywująco – jakiś tam. Niemniej jednak w tak zwanym międzyczasie natknęłam się na, w mojej opinii, arcyciekawy tekst, który jest inny niż wszystkie. Dlatego postanowiłam nie tworzyć niczego nowego, a podzielić się z Wami tym „znaleziskiem”, które pewnie już po sieci krąży.

Skończ pier… i weź się k…. ogarnij

Z góry przepraszam za wulgaryzmy i formę tegoż nie mojego tekstu. Czytając go i oburzając się przy tym na obrazoburczego autora pamiętajcie, że w życiu ( i w tym tekście również) wszystko jest po coś 😉

Tyle ode mnie, wszystko co poniżej jest już od „ucieczkadoraju”.

Sylwia Jaśko

 

BY UCIECZKADORAJU, 13 CZERWCA 2015

Ogólnie nie piszę tekstów motywująco – pouczająco – inspirująco – naukowo – coachingowo – pojebanych, ale postanowiłem zrobić wyjątek i przekazać Wam całą swoją wiedzę na temat osiągania celów w pigułce. Traktujcie to jak chcecie, tak jak traktujecie wszystko, bo przecież pomimo tego, że rodzina, szkoła, ulica, przyjaciele, wrogowie, trole, trololole i trololololole przekazują Wam pewne wartości, to i tak w ostateczności traktujecie, oceniacie i robicie wszystko tak jak chcecie.

 Wszystko zależy od Ciebie

Uwielbiam pierdolenie typu…. ale jemu było łatwiej, bo urodził się w sportowej rodzinie i jego dziadek i tato byli piłkarzami, dzięki temu miał uproszczony start, gdyby nie to, to pewnie nie był by teraz piłkarzem tylko….

No właśnie, tylko kim? Co Cię to kurwa obchodzi….Nawet jeśli to prawda i faktycznie „jemu” było łatwiej na starcie,  bo dziadek bo babcia, bo gacie miał lepsze i większego chuja, to jakie to ma kurwa znaczenie? Dla Ciebie, tego który chce zostać piłkarzem? Chce? No właśnie…. Jeśli naprawdę chcesz zostać piłkarzem to zapierdalaj na boisko i graj kurwa w piłkę, a nie dowartościowujesz się odejmując wartości innym.

To jest zajebiście proste, nie ma w tym zbędnej filozofii – Chcesz być piłkarzem to graj w piłkę. Chcesz być malarzem to maluj. A jak chcesz zostać koniojebcą to wal kurwa konia i tak chujowy byłby z Ciebie piłkarz.

Znany i lubiany coach rozwoju osobistego i nauczyciel życia (tak jak ja)…. Mateusz Grzesiak mówi o tym, że wystarczy 10.000 godzin praktyki – robienia czegoś – żeby zostać w tym czymś specjalistą. Nie wiem na jakiej podstawie tak twierdzi, ale jestem w stanie w to uwierzyć, zresztą czy znajdzie się imbecyl, który nie widzi i nie wie, że jak coś się regularnie robi to jest się w tym coraz lepszym? No kurwa przecież to jest tak proste, że bardziej się nie da, chyba że jesteś informatykiem to w kodzie binarnym mogę Ci napisać. 1-0-1-1-1-0-0-1-0-1-1-1-0-1-0-1-0 – zrozumiałeś kurwa? No to super.

Kompletnych debili zostawiamy w ich wyimaginowanych interpretacjach świata, a my przechodzimy dalej, czyli stajemy się lepsi w tym co regularnie robimy. Chcesz być game’erem graj w gry. Chcesz być YouTube’rem kręć filmy. Chcesz być strażakiem – rozpalaj….. Przepraszam – gaś pożary. Jest w chuj pożarów, które możesz gasić pomagając, nie musisz być strażakiem, żeby gasić ogień, nie musisz być poetą, żeby pisać wiersze i nie musisz być koniojebcą żeby walić konia – to był akurat żart – każdy wali konia, a jak nie wali to znaczy, że coś z nim kurwa nie tak i powinien jak najszybciej zacząć, żeby nie zostać uznany przez resztę społeczeństwa za wariata lub zboczeńca. Ale powracając do myśli mądrych i wartościowych….

Nie ma takiej rzeczy, której nie da się osiągnąć, a praktyka czyni mistrza, więc weź się kurwa w garść i zacznij kurwa działać, bo samo się kurwa nie zrobi.

Akcja Zawsze Wygrywa Z Intencją

Chcesz coś zrobić, chcesz coś zmienić – zacznij działać, przestań pierdolić i weź się do roboty, niech akcja podąży za intencją, a intencja niech wynika z intuicji – wiem, brzmi jak pojebanie cipy z cyckami, ale dojdziemy do tego w dalszym tekście. Niektórzy ludzie przeczytali „Sekret” i inne tego typu książki i teraz myślą, że jak będą sobie wizualizowali swoje wymarzone życie, to nagle im kurwa mercedesy zaczną spadać z nieba, piękne kobiety lądować w ramionach i dodatkowe centymetry pojawiać się na kutasie. Wiecie kurwa co? Mam dla Was wiadomość – nie zaczną spadać mercedesy z nieba, jedynie co zacznie spadać to Wasze brudne gacie, jako symbol tego, że jesteście ruchani w dupę przez własne ograniczenia i przekonania.

Nic się kurwa nie zmieni dopóki nie ruszycie czterech liter i nie zaczniecie swoimi czynami wpływać na otaczającą Was rzeczywistość. Jest wielu marzycieli i wizjonerów, którzy mają zajebiste pomysły i wizje na temat tego kim chcieliby być i co robić, szczególnie po zjaraniu blanta, ale nawet najlepsza wizja jest bezwartościowym gównem, jeśli nie podąży za nią odpowiednie działanie. Jak wiesz co Cię jara – oprócz blantów oczywiście – to już zajebisty sukces. Znam osoby, które nawet tego nie wiedzą, w związku z czym są w czarnej cipie sto lat za cyganami, jeśli chodzi o rozwój i realizowanie siebie, bo jak można się realizować nie mając pojęcia co chce się realizować.

Przyjmijmy, że jesteś już level wyżej, bo z kompletnymi cymbałami chujowo się gada i hipotetycznie załóżmy, że chcesz być strażakiem. Kurwa znowu strażakiem? Ja pierdole, nie możesz wymyślić czegoś bardziej oryginalnego? Na przykład ćpunem albo gangsterem? Mówisz i masz – załóżmy, że chcesz zostać ćpunem i gangsterem w jednym – czyli dilerem. Dobra słuchajcie to był typowy sarkazm – puenta tej historii jest taka, że:

Możesz być kim chcesz – jedyne co musisz zrobić, żeby to osiągnąć to zacząć to kurwa robić i nie przestawać do momentu, w którym to kurwa osiągniesz, a jak myślisz, że nie możesz, to zmień kurwa myślenie….. albo dilera. A najlepiej i to i to. Kiedy? Teraz… bo…

 Teraz To Najważniejsza Chwila w Twoim Życiu

Przestań czekać na piątek, przestań czekać na wakacje, przestań czekać na kogoś kto się w Tobie zakocha na życie – po prostu przestań kurwa czekać na cokolwiek – szczęście osiąga się wtedy, kiedy przestajesz czekać i zaczynasz korzystać z chwili obecnej TU i TERAZ.

Truizm, banał, frazes – stwierdzą śmierdzące lenie, którym dupsko przyrosło do sofy w Living Rumie, na kciukach obu dłoni wyskoczyły bąble od wciskania guzików na pilocie w celu znalezienia życiowej satysfakcji przy telewizorze, a na mordzie porobiły się pięciocentymetrowe zajady od wiecznego kurwa narzekania – na rząd, na reklamy, na seriale, na sąsiadów, na żonę, na dzieci, na zarobki i tak kurwa do zajebania. Jest jednak również druga grupa osób, które z takiej czy innej przyczyny po prostu nie rozumieją prawdziwej wartości i magii bycia w TU i TERAZ, ale do tych postaram się dotrzeć w kolejnych linijkach tego tekstu.

Nie jest łatwe uświadomienie sobie tak cennej prawdy jak to, że TERAZ to najważniejszy czas w Twoim życiu, szczególnie w dzisiejszym pojebanym świecie opartym o kalendarz, zegarek, alarm, pracę, przyszłość, przeszłość, dupę, cipę, cycki i Facebook’a, oraz sto milionów innych rozpraszaczy uwagi, odciągających nas od świadomego bycia w chwili obecnej.

Jak czytasz ten tekst to jest Teraz, jak go skończysz czytać będzie Teraz, jutro rano jak się obudzisz będzie Teraz, Twoje kolejne urodziny będziesz również obchodził w Teraz – jak widzisz nie da się nic zrobić w przyszłości i przeszłości – choćbyś się zesrał do góry nogami to nie ma kurwa takiej opcji.

Przeszłość istnieje w naszej pamięci jako wspomnienia – do których niestety zbyt często zaglądamy będąc i marnując czas w teraźniejszości, rozpamiętując namiętne, romantyczne chwile z naszą ex, opłakując zajebaną maturę lub egzamin na prawko, przeżywając w swojej poronionej głowie nieskończoną ilość potencjalnych kombinacji w stylu – co by było gdybym jej wtedy powiedział, że ją kocham, zamiast że jest głupią, grubą pizdą? Co by było gdybym nie poszedł tamtego wieczora z kolegami się najebać, tylko chwycił za książki i pouczył się do egzaminu, może bym zdał ten egzamin, co by było gdybym nie zaćpał wtedy z Karolem heroiny w żyłę, może bym nie był teraz narkomanem, miałbym dobrą pracę i fajną dziewczynę.

A co by kurwa było gdybyś przestał się masochistycznie onanizować nad przeszłością i coś zrobił – Teraz. Tak kurwa Teraz, bo zawsze kurwa jest Teraz i właśnie dlatego jest to najważniejszy czas w Twoim życiu. Więc jak chcesz coś zrobić, to zrób to Teraz…. i poszedł się wysrać…….

Oczywiście w przyszłości również nic nie możesz zrobić, bo jesteś w Teraz, co nie znaczy, że planowanie przyszłości jest złe, co nie znaczy, że jak już ją sobie zaplanujesz to się spełni, co nie znaczy, że to jest złe jak się nie spełni, co nie znaczy, że znaczy nie znaczy – kurwa mózg rozjebany. Dlaczego tak wiele osób ponosi porażkę podczas realizowania jakiegoś celu? Właśnie dlatego, że zbyt kurczowo trzymają się wymyślonego przez Umysł planu i jak coś idzie inaczej niż sobie wymyślili, to wydaje im się, że to koniec świata i się poddają, często nie zdając sobie sprawy z tego, że ta droga jest szybsza i łatwiejsza.

Planowanie jest dobre, ale realizowanie planu i nie trzymanie się go za wszelką cenę jest jeszcze lepsze. Czasami musisz popuścić to tu to tam…. i nie mam na myśli srania w gacie, tylko pozwolenie sobie na nieprzejmowanie się tym, że nie wszystko idzie w stu procentach po naszej myśli i dopuszczenie możliwości realizowania się planu pomimo pewnych modyfikacji, bo przecież wszystko to jedna pierdolona mistyfikacja i modyfikacja genetyczna, jak śpiewał Magik „Jedna, pierdolona schizofrenia”. A więc drogi czytelniku rozluźnij zwieracze, napnij klatę, zaciśnij pięści i weź się kurwa do roboty – TERAZ – chyba, że chcesz zostać koniojebcą? To zwal se konia. TERAZ.

1238847_537374093045428_968932486_n

 Kieruj się Sercem – Działaj Penisem…. Przepraszam Umysłem

Wiele ostatnio mówi się o tym, że jesteśmy więźniami swoich własnych Penisów… kurwa… Umysłów… i  zamiast z nich korzystać to one korzystają z nas (ta sama reguła odnosi się do penisa, pewnie dlatego tak mi się pierdoli). Równie dużo mówi się o tym, że powinniśmy kierować się Sercem i Intuicją, bo logika nie zawsze wie co dla nas najlepsze. Wszystko się zgadza, tylko o co w tym dokładnie chodzi? Już tłumaczę.

Nie można opierać się na Umyśle w kwestiach podejmowania decyzji, ponieważ Umysł jako narzędzie decyzyjne jest ograniczony do logiki i analizy, które oczywiście są zajebiście ważne podczas lekcji matematyki, tworzenia biznes planów i obliczania zysków i strat w firmie, ale ten sam Umysł nie posiada jednego zajebiście ważnego elementu jaki posiada Serce, a mianowicie Intuicji, która wybiega daleko poza logikę i zdrowy rozsądek, często jest irracjonalna i wydawałoby się całkowicie popierdolona, ale w związku z tym, że jest połączona z naszym Wyższym Ja, wie co jest dla nas najlepsze.

W tym poście nie będziemy się skupiać na tym co to jest i jak działa Wyższe Ja, a osoby które chciałyby ten temat zgłębić odsyłam do Google – tam można znaleźć bardzo dużo rzetelnych materiałów na ten temat.

Serce powinno nam służyć jako drogowskaz i kompas w tym co chcemy osiągnąć, czyli po tym jak się czujemy robiąc daną rzecz lub nawet ją planując, rozpoznajemy, czy  jest to kierunek w którym powinniśmy podążać. Powiedzmy, że chcesz zostać strażakiem (znowu ten jebany strażak) i na samą myśl o gaszeniu pożarów czujesz się lekko podekscytowany, a podczas samego gaszenia masz wręcz pełne gacie z ekstazy, to właśnie jest znak, że bycie strażakiem jest jak najbardziej czymś dla Ciebie. Do tego potrzebne jest Serce. Natomiast jak już wiemy co chcemy robić, to przy pomocy Umysłu planujemy jak to osiągnąć, czyli powiedzmy zbieramy na ten temat jak najwięcej informacji – dowiadujemy się gdzie jest najbliższa jednostka straży pożarnej, jakie są wymogi kwalifikacyjne itp. – czyli przygotowujemy fundamenty pod to co już wiemy, że chcemy robić i to robimy.

Podsumowując… Sercem marzymy i badamy czy dany temat jest dla nas, a naszym barometrem jest stan emocjonalny – uczucie, które nam podczas tego towarzyszy, natomiast Umysłem planujemy jak to osiągnąć i realizujemy ten plan krok po kroku. Im większy plan tym lepiej, przykład strażaka jest trywialny, jeśli chodzi o to co możemy osiągnąć nie ma absolutnie żadnych ograniczeń, oprócz tych, które – najczęściej nieświadomie – sami sobie narzucamy.

Z osiąganiem celów jest tak jak z osiąganiem orgazmów, nie da się wszystkiego wyliczyć, zaplanować i przeanalizować, ale jeśli damy się ponieść chwili i skupimy na tym co jest ważne TU i TERAZ (cycki, dupa, cipa lub cokolwiek innego co nas podnieca) to pomimo tego, że czasami od dupy strony (często w dosłownym tego słowa znaczeniu) to i tak dojdziemy do celu – naszego ulubionego kurwa orgazmu. BOOM!!!!

 Refleksja

Jedni mówią, że chcieliby zmienić świat na lepsze, lecz nie wiedzą jak. Inni mówią, że jeśli chcesz coś zmienić to zacznij od siebie, bo nie można zmienić kogoś tylko siebie. Jeszcze inni twierdzą, że ludzie nigdy się nie zmieniają, po prostu zawsze są tacy jacy są i chuj. I tak w błogim poczuciu spełnienia trwają  kłótnie, sprzeczki, dywagacje, tudzież głębokie insighty filozoficzne największych myślicieli (pojebańców) naszej ery, o to co jest tak kurwa oczywiste jak kiełbasa w dupie Conchity Wurst. Wybaczcie mi ten brak dyplomacji w toczącym się tutaj monologu, ale to zdanie miało za zadanie przykucie Waszej zachwianej od narkotyków i alkoholu uwagi, na tym kurwa zajebiście ważnym frazesie.

 Jedyna rzecz jaka się nigdy nie zmienia, to to, że wszystko się ciągle zmienia.

Tak jest, wszystko się ciągle zmienia, nawet  Teraz i Teraz i Teraz i Teraz i tak kurwa do zajebania i jakkolwiek byś nie kombinował to nie zmienisz tego, że wszystko się ciągle zmienia, a jedyna rzecz jaka się nigdy nie zmienia, to właśnie to, że wszystko się ciągle zmienia, dlatego pierdolenie typu „ludzie się nie zmieniają”, nie ma najmniejszego sensu, bo ludzie, tak samo jak wszystko inne zmieniają się całe życie. Fakt, pozostają pewne stałe fundamenty w człowieku, które mogą zostać zaburzone jedynie poprzez jakieś pompatyczne wydarzenia typu – alkoholik pijący przez dwadzieścia lat przestanie pić i zmieni się dopiero pod wpływem śmiertelnej choroby wątroby, narkoman przestanie ćpać po stracie najlepszego przyjaciela, który przedawkował, a zwykły gbur i smutas zacznie wychodzić do ludzi po piętnastu latach samotności i obejrzeniu jakiegoś ckliwego filmu w TV. W moim przypadku musiałem utracić „miłość swojego życia”, żeby przestać patrzeć na to co pomyślą inni i zacząć realizować siebie i swoje marzenia.

.Jeśli coś nie stanowi dla Ciebie wyzwania, to najprawdopodobniej Cię to nie zmieni.

Ale……. jest jedno zajebiście ważne ale – nigdy nie wiadomo jaki impuls zadziała na kogo i kiedy, a czasem może to być tak trywialna rzecz jak zwykły ludzki uśmiech. Zresztą Ci, którzy naprawdę chcą coś osiągnąć, na nic kurwa nie patrzą:

Z uśmiechem na twarzy, rękawami ociekającymi krwią od brudnej roboty i kutasem ociekającym spermą od zachwytu i ekstazy realizowania pasji…… z butami pozostawiającymi ślady gówna od stąpania po zwłokach stojących mi na drodze przeszkód i hejterów, po trupach idę do celu i nikt ani nic nie jest mnie w stanie zatrzymać!!!!

I tak masz właśnie drogi czytelniku zapierdalać do celu – oczywiście mówiąc językiem metaforycznym, bo zaraz tępe chuje będą biadolić, że Damian Drążek i UcieczkaDoRaju namawia do gwałtów i rozbojów.

DCIM104GOPRO

1. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
2. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
3. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
4. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
5. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
6. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
7. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
8. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.
9. Każdy dzień to nowa szansa na nowe życie.

WIĘC SKOŃCZ PIERDOLIĆ I WEŹ SIĘ KURWA OGARNIJ

P.S. Powyższy artykuł napisałem specjalnie w sposób wulgarny, a momentami wręcz karykaturalny, aby wyostrzyć Twoje zmysły i wywołać odpowiednie lub nieodpowiednie emocje, dzięki czemu  jest większa szansa wytworzenia punktu zapalnego, zwiększającego prawdopodobieństwo powstania bodźca potrzebnego do zmiany. Poza tym używając specyficznego języka ulicy, chciałem dotrzeć do innej grupy odbiorców niż typowi czytelnicy Mateusza Grzesiaka i innych znanych trenerów rozwoju osobistego w Polsce, a w szczególności do tych, którzy uważają, że rozwój osobisty to stek bzdur, truizmów i banałów. Jeśli kogokolwiek uraziłem to przepraszam, nie taki był cel tego tekstu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here