Jesteś bardzo młodą osobą, powiedz skąd w Tobie taka siła w dążeniu do spełnienia marzeń?

W pewnym momencie  życia zdałam sobie sprawę, że właściwy moment by żyć i realizować swoje marzenia jest właśnie teraz. Teraz jest Twoim czasem na realizację marzeń. Zauważyłam ile szans i okazji przynosi  każdy dzień. Pokochałam każda chwile, tą dobrą i tą złą.  Z porażek nauczyłam się czerpać lekcje i nigdy się nie poddawać. Moja siła, która mnie napędza to ogromna wiara w samą siebie, w świat i przede wszystkim marzenia. Bardzo pomogły mi w tym wszystkim podróże. Zwiedziłam wiele miejsc, poznałam parę kultur i zaobserwowałam, że niektórzy, w zasadzie większość ludzi żyje tak, jakby nigdy nie mieli umrzeć, a gdy już umierają to zdają sobie sprawę że tak naprawdę nie żyli. Jechałam kiedyś stopem przez Walię , zapytałam 80 letniego mężczyznę czy żałuje czegoś w swoim życiu, odpowiedział mi że żałuje, że żył tylko by przeżyć, nie żył marzeniami, przejmował się opiniami innych osób, w zasadzie nigdy nie poczuł że żyje. Ta rozmowa nauczyła mnie wiele i powiedziałam wtedy do samej siebie, że chce żyć świadomie, by na koniec tego życia nie odkryć, że nie żyłam.

Jak zaczęła się Twoja droga z dziennikarstwem i filmem?

Studiowałam na Uniwersytecie w Walii film oraz teatr, wtedy rozpoczęła się moja przygoda z filmem. Robienie filmu to proces bardzo magiczny, wymagający wiele cierpliwości. Żyjemy w takim wieku, gdzie media mają ogromny wpływ. Telewizja, filmy zmieniają nasze poglądy i pokazują świat. Moją pasją jest świat, poprzez robienie filmów dokumentalnych chce ludziom ten świat pokazać.

Opowiedz proszę o Twoich dotychczasowych sukcesach?

Uważam, że nie mam jeszcze żadnych sukcesów zawodowych, nagrody które zdobyłam w Stanach Zjednoczonych poza odrobina satysfakcji nie traktuje jako sukcesu.

Sukcesem dla mnie jest to, że jestem szczęśliwa z osobą którą widzę w lustrze i to jakimi cudownymi ludźmi jestem otoczona, rodziną i przyjaciółmi.

Dlaczego właśnie film dokumentalny na temat slumsów w BRAZYLII?

Byłam na ostatnim roku studiów licencjackich w Walii i byłam bardzo głodna życia. Stwierdziłam, że jeżeli nie pojadę teraz, to nie pojadę tam nigdy. Wiele osób uważa, że za bardzo ryzykuję w życiu, że jeżdżę w miejsca, w których mogę zginąć. Po tym, jak odwiedziłam parę zakątków w Ameryce, Azji czy Afryce, stwierdzam, że nie ma niebezpiecznych miejsc na świecie. O slumsach w Brazylii czytałam wiele. Z jednej strony miało być bardzo biednie, domy zbudowane ze śmieci, ludzie umierający z głodu i błagający o jedzenie. Z drugiej – każdy miał mieć dostęp do telewizji, a ludzie w 100 proc. szczęśliwi z tego, co mają. I chciałam sprawdzić, jak to jest naprawdę.

Czy odwiedzając zakątki świata, gdzie nie docierają turyści nie boisz się o swoje życie?

Szczerze, nie boję się. Ze stoickim spokojem podchodzę do decyzji, które podejmuje. W Brazylii , na favelach odwiedziłam miejsce, gdzie była mafia. Większość miała tam karabiny, pistolety, rozmawiałam z nimi i  wiedziałam, że nic mi nie zrobią. Wierzę, że każdy z nas wytwarza energię. Energia którą ja wytwarzam  pozwala panować nad emocjami, strachem, tej kontroli nauczyłam się  pracując z osobami z Azji.

Opowiedz proszę więcej na temat swojej książki , o czym ona będzie?

To opowieść o tym jak młodość, pasja zero zobowiązań, chęć przygody, dzikość i przede wszystkim wolność, kierowało grupą 22 latków przy podjęciu decyzji o kręceniu filmu dokumentalnego w miejscu, które uważane jest za jedno z najbardziej niebezpiecznych na świecie – brazylijskich faveli, gdzie toczy się wojna. Proste pytania o marzenia, które nigdy nie były zadane…O czym marzą ludzie, którzy nie mają praktycznie nic? To książka o ryzyku, odwadze, szaleństwie, strachu, miłości i samotności. To połączenie reportażu z brazylijskich slumsów z motywacją i zachęta do tego by żyć.

Skąd wziął się pomysł na książkę?

Pisałam dla samej siebie i opisywałam to co widziałam w Brazylii. Po powrocie z wyprawy,  połączyłam notatki w całość i powstało jakieś 100 stron tekstu. Nigdy nie pomyślałabym, że  wydam książkę.

Stwierdziłam, że warto spróbować swoich sił i wysłać do wydawnictwa. Nie wiedziałam nawet jak zabrać się do wydania książki i jak ten proces przebiega. Dostałam odpowiedź od wydawnictwa na którym mi zależało, że są zainteresowani pełnym sfinansowaniem wydania książki. I od tego się zaczęło.

Czy wydanie książki jest trudne? Jakie przeszkody musiałaś pokonać, żeby zrealizować Twój pomysł?

Filmy, pracę czy teraz też książkę “Poszukiwacz Marzeń” traktuje jak swoje dzieci. Żyje dla nich i myślę o nich każdego dnia. Są powodem dla których wstaje i poświęcam im bardzo dużo uwagi. Wychowanie dziecka do najłatwiejszych nie należy i tak też było z tą książką.

Pokonać musiałam przede wszystkim brak wiedzy na temat jak wydać książkę. Przeczytałam parę książek o tym jak pisać by dzieło się sprzedało  i skontaktowałam się z ludźmi, którym się to udało.  Musiałam też przedstawić wydawnictwu swój pomysł na książkę i wybrać najważniejsze fragmenty i dlaczego to właśnie w tą książkę mają zainwestować. Było to dla mnie trudne.

Kiedy i gdzie ma się ukazać Twoja książka?

Premiera książki ma odbyć się na przełomie marca/kwietnia w Polsce. Co do Wielkiej Brytanii i anglojęzycznych krajów to nie ma sprecyzowanego terminu. Będzie dostępna również angielska wersja książki.

Czy będzie ją można kupić w Wielkiej Brytanii?

Tak, książka będzie dostępna w Wielkiej Brytanii.

Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość?

Obecnie studiuje magistra na Uniwersytecie Artystycznym w Londynie, zaczęłam też pracę w brytyjskiej telewizji Channel 4.  Chce poświęcić się nauce i rozwojowi osobistemu. Pamiętam, że mając jakieś 12 lat, mój Tata powiedział mi, że edukacja jest kluczem do szczęścia i sukcesu. Pojęcia nie miałam o co mu wtedy chodzi. Z perspektywy czasu widzę że miał rację. Edukacja i wiedza to klucz do wielu drzwi.

Jestem szczęściarą że mam taki łatwy dostęp do edukacji i chce skończyć studia magisterskie z wyróżnieniem .

Jakie są Twoje plany na przyszłość bardziej odległą?

Będąc na 2 roku studiów w Stanach Zjednoczonych zaczęłam pracę nad scenariuszem. Po 2 latach odważyłam się pokazać fragment scenariusza pewnemu Instytutowi  i dostałam pozytywną odpowiedź, zainteresowanie współpracą . To historia o zwycięstwie.

Im dłużej piszę i myślę o głównej bohaterce, tym ścierają się moje sny z rzeczywistością.  Zatracam się w dziele i pracuje nad nim każdego dnia. To mój plan na bardziej odległa przyszłość.

Jaka jest Twoja recepta na sukces?

Pokochaj samego siebie i świat się do Ciebie uśmiechnie 🙂

Jaka jest Twoja rada/przesłanie dla Pozytywnych Polaków w Wielkiej Brytanii?

Wszystkich Polaków których poznałam w Wielkiej Brytanii łączy, determinacja, otwartość na świat oraz wytrwałość w dążeniu do celu. To ludzie, którzy ciężko pracują, którzy musieli odnaleźć się i jednocześnie pozostać sobą w zupełnie innym miejscu, często z dala od rodziny.

Jestem dumna z  Polaków w Wielkiej Brytanii. Jako rodacy powinniśmy wzajemnie się wspierać i pomagać.

W poniższych linkach można zobaczyć filmy Karoliny:

Link do zwiastun filmu z Brazylii :

https://www.youtube.com/watch?v=OBnVOQO-810

Link do filmu motywacyjnego, by żyć z pasja:

Dziękuję za wywiad i życzę wytrwałości w spełnianiu marzeń.

Pozdrawiam, Agnieszka Gruszczyńska.

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here