Polacy mają dość! Żądają, by przestano nazywać ich „wyłudzaczami zasiłków” i bezpardonowo linczują tych, którzy jak to się po polsku brzydko mówi „srają we własne gniazdo”. Tych „srających” niestety trochę jest i z tego wynika, że sami jesteśmy winni opiniom krążącym na nasz temat.

To było leniwe popołudnie. Od niechcenia przeglądałam facebooka i wyświetlił mi się post jednej z grup otwartych w Londynie.

Oto treść posta:

„Mam pytanie. Jestem w Uk od ponad miesiąca. Spodziewam się niebawem dziecka, jednak trochę krucho z kasą. Co muszę mieć aby przysługiwało mi prawo do pobierania benefitów na dziecko? Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękujęJ

Pomyślałam sobie: „Dziewucho! Co Ty wyrabiasz?”.

Diverse Hands HoldingSpeech BubblesNie jestem wyjątkowa, bo tak jak ja pomyślała sobie cała masa polskich londyńczyków. Nie minęło pół godziny, a dziewczynę roznieśli w siwy pył. Chcecie wiedzieć, co mówili?

Za  robotę się lepiej weź, bo z głodu zdechniesz. Widać efekty : „szlachta baluje plebs haruje” tylko w Twoim przypadku role się trochę odwróciły. To trzeba kompletnie nie mieć mózgu, żeby wstawiać takie debilizmy na swoje konto a później płakać ,że nie ma za co żyć – pisze Jakub.

Ja Pier… !!!! Żal !!!! Wracaj do kraju . Cebulandia na maxa . Wrrrr – komentuje Max.

Inni nie byli lepsi: „Nie ma to jak zaciążyć w Polsce i na benefity do Anglii zjechać. Ot, karierowiczka”, „Nie ma benefitów. Za robotę się weź, do Polski wypier…j !!!”

 

Wulgaryzmów, wyzwisk i obelg było znacznie więcej. Kolejne komentarze pojawiały się w rekordowym tempie. W sumie żal mi się dziewczyny zrobiło, bo w zasadzie nikt nie znał dokładnie jej sytuacji, a mimo to dostała nieźle po tyłku.

 

Niemniej jednak, zdarzenie z londyńską grupą otwartą uświadomiło mi, że może tym mediom, które tak jadą po Polakach, może samemu Cameronowi, w tym zniesławianiu, obrażaniu Polaków pomagamy właśnie my sami? Może to my sami, nadal jeszcze zbyt często, mówiąc kolokwialnie „sramy we własne gniazdo”?

 

Silhouettes of People and a Flag of PolandA z drugiej strony, taki niby niewiele znaczący post doskonale pokazał, że tych Pozytywnych Polaków jest w Wielkiej Brytanii mnóstwo. Każdy, kto odważył się skomentować ten naiwnie żałosny post coś osiągnął na Wyspach, każdy ma w nosie benefity na które nie zasługuje, każdy ma za sobą trudną ścieżkę i jeszcze trudniejsze odnalezienie się w nowej sytuacji i w końcu – co najpiękniejsze – każdy irytuje się na myśl o Polakach, którzy przyjeżdżają do Anglii i swoim zachowaniem psują nam opinię.

 

I jeszcze słów kilka do autorki posta:  Droga dziewczyno, co w Polsce zaciążyłaś – weź się do uczciwej pracy w Wielkiej Brytanii (wszak ciąża to nie choroba) albo po benefity zasuwaj do ojczystego kraju. I nie sraj więcej we własne gniazdo.

 

Przepraszam za wulgaryzmy, zdenerwowałam się.

 

Jaśko

 

 

19 KOMENTARZE

  1. Wszystko zależy od sytuacji. Znam przypadek, gdzie dziewczyna zaszła w ciążę i facet ja zostawił bez środków do zycia. Ta, jak każda „matka” zareagowala instynktownie. Glupia by byla gdyby nie skorzystała z okazji. W Polsce szans na pracę i pomoc państwa, brak, a w UK przez luki w ustawach taka szansa istnieje, więc….
    Myślę że winę ponoszą politycy, którzy za OGROMNE pieniądze nie potrafią wymyślić rozwiązania takich sytuacji, bo łatwiej zdobywać głosy przez atakowanie slabszych.
    Imigracyjnych beneficjentów jest garstka, zas lokalnych, ktorzy nigdy w zyciu nie splamili sie praca, a co za tym idzie nie dolozyli „grosza” do panstwowej kasy sa masy.
    Ciekawe co wy (ci od wieszania psów na dziewczynie) zrobili byście będąc w opisanej sytuacji.
    Bedac zagranica powinniśmy zadbać o swoje interesy.
    Polak do roboty to Cameron’owi pasuje, ale jak Polak chce normalnie żyć to f*** off do Polski?

    • Przyjazd tutaj tylko po benefity to nie znaczy „normalnie zyc”.To jest jawne wyludzenie kasy.Od opieki nad takimi obywatelami Polski jest Polska a nie UK.

    • POdaba mi sie ten kom. nikt nie zna sytuacji dziewczyny może faktycznie jest łasa na angielskie benefity ale póki nieznamy osoby powinnismy sie wstrzymac z zbednymi obrażliwymi komentarzami .

  2. Ja tez byłam w ciazy jak tutaj przyjechała ludzie co wy robocie i mowicie ladnie to tak o bliźnim mówić i tak wyzywac dziewczyna chciała tylko odpowiedzi a wy ja tak potraktował iście wstyd i chanba Polak Polakowi czemu do Camerona tak nie mowicie to on chce się pozbyć nas wszystkich jak jesteście tacy marzy a nie wyrzywac się na swoich naprawdę chanba

  3. Ja jak i wielu Polakow chcemy w UK normalnie zyc a tacy ludzie jak ta dziewczyna nam to utrudniaja.Jestesmy napietnowani i wytykani palcami przez takich jak ona,wiec maja ludzie prawo sie denerwowac.Benefity sa,ale dla kogos kto uczciwie na nie pracowal a nie zaciazyl w Polsce i na latwa kase do UK wyjezdza.

    • No i właśnie tak należało jej opisać, ze niestety nie dostanie benefitow bo nie pracowała do tej pory na terenie uk. Nie dostanie macierzyńskiego, ani child tax credit, ani becikowego, no jedyne co to child benefit ale za to nie przeżyje. Nie trzeba od razu ubliżać i kazać wypier……. Albo naczytałem sie głupot jak tu dają benefity każdemu, albo ktoś jej złe doradził, bo głupota jest przyjeżdżać tu juz w trakcie ciazy. Poza tym nie wiadomo czy pracuje, to ze napisała „krucho z kasa” nie znaczy wcale, ze leży i nic nie robi. Jak zwykle portksmi trzęsą i najwiecej krzyczą ci co sami z benefitow żyją i boja sie, ze im sie ukróci.

  4. No i bardzo dobrze jej napisali! Wstyd za takie Polki, w kraju w ciąże zachodzi, a do Anglii żebrać benefity jedzie, jakaś masakra… W ogóle powinni ukrócić te benefity. Przyjeżdżasz, powiedzmy rok jesteś i cały czas pracujesz – ok, coś ci się należy, a nie po miesiącu już w kolejce po zasiłek stoją.

  5. zenujace. i to wlasnie jest pozytywny polak. pojezdzic jeden po drugim, po oceniac. czytajac jedna linijke postu wydaje sie wszystkim ze znaja cale zycie danej osoby. i czemu wystepuje o benefity wszycy ci ktorzy szumu duzo robia juz nie pamietaja jak to przyjechali do Uk z kiepskim jezykiem i kozystali z podobnje pomocy, ale sie dorobili, poznali jezyk po wielu latach i teraz prawia moraly. tylko zeby oewnego dnia sie role nie odwrocily. ze zachorujesz, zostaniesz kaleka,rozstaniesz sie z mezem, czy zginie w wypadku i zostaniesz z 3 dzieci sama i praca na part time za marna kase, i nie bedziesz mogl pracowac i robic podstawowych oplat. ale oczywiscie nikt o tym nie mysli. liczy sie tu i teraz. powyzywac jeden na drugiego. wstyd!!!!

  6. Ja wogole tematu nie rozumiem. Kazdy z nas uciekl z pl za lepszym zyciem. Kazdy z nas przyjezdzajac tutaj nie znal perfect ang. Nie byl osoba na tyle obyta, wyksztalcona zeby zarabiac kase na wysokim stanowisku, wiekszosc zaczynala od zera zeby po czasie piac sie w gore, poznac jezyk, realia angielskie, zdobyc zawod i wyksztalcenie. A dziwicie sie teraz ludziom? Ktorzy przyjezdzaja w akcie desperacji do lepszego zycia? Sa zdezorientowani, nie znaja tutejszych realiow ani perfect ang?! Nie maja zadnych rzeczy. Wynajma puste mieszkanie czy pokoje gdzie wszystko trzeba kupic i na wszystko zarobic. Zeby urzadzic sie od nowa. I macie im za zle to? I realia takie ze kazdy kto przyjechal zaczynal od zera a nie przyjezdzal wyksztalcony z perfect ang i 5000£ zeby wynajac mieszkanie i sie urzadzic bezproblemowo. a teraz jak juz wiecie i macie wszystko ocenianie innych ktorzy uciekli jak wy kiedys za lepszym zyciem dla swoich rodzin? Przyjdzie kiedys taki dzien ze i ci ludzie poznaja realia, naucza sie ang. Pojda do pracy i z czasem przekrocza progi dochodow kwalifikujace do benefitow bo to nieuniknione jest po przepracowaniu calego roku podatkowego i stana na nogi na obczyznie, znajda stala prace, urzadza mieszkanie, a benefity w tym pierwszym roku im pomoga w tym, pomoga po prostu zyc i miec w domu na czym ugotowac, wyprac, wyspac sie, i miec co do garnka na wlozyc. I dorownaja do „naszego poziomu” emigranta. Tylko zeby sie role nie odwrocily ze ci ludzie beda robic kariere i beda szczesliwi a tobie sie noga powinie i wyladujesz na zasilku bo stracisz prace albo zachorujesz chocby na raka! I co wtedy? Zastanowcie sie czasem co piszecie. Na miejscu autora wstydzilabym sie napisac taki artykul. Rzeczywiscie pozytywne.

  7. Sama przyjechalam na czysto bo do mamy, ale z 2 dzieci… Przeprowadzilam sie do partnera i krotko pracowalismy oboje bo… zaszlam w ciaze… z jednej pensji ciezko wiec zlozylismy o pomoc przy rencie. Po niecalym roku partner mial wypadek w pracy. Nic nie zwyklego pracowal dalej – tylko obcieli mu godziny – bylo ciezko, ale dawalismy rade. No i dwa tygodnie pozniej – na szczescie w domu – stracil przytomnosc i spadl ze schodow… w szpitalu spedzil 8h, u gp 30 razy tyle – migranium vertigo – lekarstwa nie ma, pracowac nie moze, rehabilitacja dziala bardzo wolno – za wolno, z dziecmi sam zostac nie moze… No i stalismy sie beneficiarzami. I co teraz?? Mamy ‚wypierdalac’ do Pl bo stalo sie jak sie stalo kiedy zasowal w Uk?? Ludzie obudzcie sie… Jak sie nie nalezy to chodzby skaly sraly i spiewaly to sie nic nie nalezy… a ze czlowiek ma glupoty na fb?? Litosci! kazdy aktualizuje te dane co pol toku?!

  8. Żenujący artykuł. Jeżeli na tym polega Wasza ‚pozytywność’ to wielkie dzięki. Ja już wolę być nijaka ale za to nie demonstrować wyższości i pogardy wobec kogoś potrzebującego pomocy.

  9. Trudno to w ogóle nazwać artykułem, jeżeli chcecie być pozytywni bądźcie pozytywni. Jaśko może następnym razem postaraj się trochę bardziej. Bo tak naprawdę daleko nie zajdziesz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here