<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Archiwa: opowieść - Pozytywni.co.uk</title>
	<atom:link href="https://www.pozytywni.co.uk/tag/opowiesc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.pozytywni.co.uk/tag/opowiesc/</link>
	<description>Pozytywnie o Polakach w Wielkiej Brytanii!</description>
	<lastBuildDate>Thu, 24 Dec 2015 18:48:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	

<image>
	<url>https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2020/05/cropped-android-chrome-512x512-1-32x32.png</url>
	<title>Archiwa: opowieść - Pozytywni.co.uk</title>
	<link>https://www.pozytywni.co.uk/tag/opowiesc/</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Opowieść Wigilijna &#8211; by Timoore (Piotr Tymochowicz)</title>
		<link>https://www.pozytywni.co.uk/opowiesc-wigilijna-by-timoore-piotr-tymochowicz/</link>
					<comments>https://www.pozytywni.co.uk/opowiesc-wigilijna-by-timoore-piotr-tymochowicz/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[Tomasz Frontczak]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 24 Dec 2015 18:45:14 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[Blogi]]></category>
		<category><![CDATA[Czytelnia]]></category>
		<category><![CDATA[Kulturalnie]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[news]]></category>
		<category><![CDATA[opowieść]]></category>
		<category><![CDATA[piotr tymochowicz]]></category>
		<category><![CDATA[pozytywni]]></category>
		<category><![CDATA[timoore]]></category>
		<category><![CDATA[tymochowicz]]></category>
		<guid isPermaLink="false">http://www.pozytywni.co.uk/?p=3220</guid>

					<description><![CDATA[<p>Miasteczko Utopia było bardzo szczególnym miejscem Nowego Świata. Utopijanie – nie stanowili jednolitej grupy mieszkańców, mieli różne kolory skóry, celebrowali bardzo różne tradycje i zwyczaje, wierzyli w różnych Bogów tego Świata lub jawnie przeczyli ich istnieniu. Ale było jedno miejsce w miasteczku, które łączyło Wszystkich mieszkańców. To była Świątynia Jedności – w której modlili się zgodnie – [&#8230;]</p>
<p>The post <a href="https://www.pozytywni.co.uk/opowiesc-wigilijna-by-timoore-piotr-tymochowicz/">Opowieść Wigilijna &#8211; by Timoore (Piotr Tymochowicz)</a> appeared first on <a href="https://www.pozytywni.co.uk">Pozytywni.co.uk</a>.</p>
]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Miasteczko Utopia było bardzo szczególnym miejscem Nowego Świata.</strong></p>
<p><strong>Utopijanie – nie stanowili jednolitej grupy mieszkańców, mieli różne kolory skóry, celebrowali bardzo różne tradycje i zwyczaje, wierzyli w różnych Bogów tego Świata lub jawnie przeczyli ich istnieniu.</strong></p>
<p><strong>Ale było jedno miejsce w miasteczku, które łączyło Wszystkich mieszkańców. To była Świątynia Jedności – w której modlili się zgodnie – każdy do swojego Boga, lub traktowali ją jako Świątynię Nauki – w której mogli zaznać chwilę ukojenia i zadumy ….</strong></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Utopijanie mieli pewną umiejętność której uczyli się od najmłodszych lat, która sprawiała, że nie tylko żyli zgodnie i sympatycznie „obok siebie”, ale także „ze sobą” razem pracując,  bawiąc się i dzieląc życie prywatne. To był swoisty uniwersalny kod komunikacji – wymuszający wzajemny szacunek, wzajemne uznanie, kreujący pozytywne relacje i najwyższy stopień zaufania.</p>
<p>Mieszkańcy innych miast zazdrościli im owej zgodności i pracy zespołowej. Z niedowierzaniem obserwowali błyskawiczny rozwój miasteczka i dobrobyt mieszkańców – nazywając ich miasteczko Utopią a mieszkańców – Utopijanami.</p>
<p>Sami mieszkańcy Utopi nazywali swoje miasto – inaczej :</p>
<p>To była dla nich – Pozytywlandia – a sami siebie nazywali – Pozytywnymi.</p>
<p>Santiago ożenił się późno z piękną młodą mieszkanką – o imieniu Rainbow. Mieli piątkę wspaniałych dzieci i nadzieję na spokojne udane życie.</p>
<p>Jednak nieprzewidywalny los spowodował, że pewnego dnia spadło na ich dom nieszczęście. W wyniku przypadkowej iskry zapalił się ich dom i ogień błyskawicznie niczym głodne dzikie zwierzę pożerał coraz większą powierzchnię domu.</p>
<p>Cała rodzina zdążyła schronić się na dachu swojego domu i wołając o pomoc czekała na reakcję swoich sąsiadów. Sąsiadów mieli podobnie różnorodnych jak przekrój mieszkańców miasteczka.</p>
<p>I tak rodzina Pierwsza mieszkająca po sąsiedzku od północnej strony – widząc, że ogień może się błyskawicznie rozprzestrzenić, nie czekając na dalszy rozwój wypadków – uciekła jak najdalej od swojego domu, by już w bezpiecznym miejscu obserwować dalszy rozwój wypadków i innych prosić o pomoc dla ich sąsiadów.</p>
<p>Ich sumienie było czyste i niczym nie zmącone. Mieli wszak również piątkę małych dzieci – o które w pierwszej kolejności należało zadbać.</p>
<p>Rodzina Druga – ta od strony południowej mieszkająca, natychmiast pobiegła do pobliskiej Świątyni Wszystkich Bogów i Nauki by wymodlić ratunek u jednego z Bogów Utopii – w którego akurat namiętnie i szczerze wierzyła. Ich sumienie było czyste i niczym nie zmącone.</p>
<p>Rodzina Trzecia – od strony zachodniej mieszkająca, mimo że ich domek był w najbliższym sąsiedztwie płonącego domu Santiago – nie ruszyła się z miejsca i ze stoickim spokojem obserwowała rozwój wydarzeń.</p>
<p>Wierzyli oni, że wszystko, absolutnie wszystko co ma się w świecie wydarzyć i tak jest z góry ustalone i pewne i że żadne mniej lub bardziej rozpaczliwe gesty człowiecze tego nie są w stanie zmienić.  Jeśli rodzina Santiago ma być uratowana to przecież będzie uratowana, a jeśli ma spłonąć, to spłonie, ponieważ cokolwiek ludzie będą czynić i tak już raz zapisanego losu – nie zmienią. „Co ma być – to będzie” mówili i nic innego nie mówili.</p>
<p>Ich sumienie było czyste i niczym nie zmącone.</p>
<p>Rodzina Czwarta – ta najdalej od domku Santiago mieszkająca, także liczna rodzina nie zastanawiając się nad niczym, natychmiast ruszyła z pomocą.</p>
<p>Trzech ich synów i córki wraz z rodzicami – natychmiast zgodnie współpracując utworzyli ciąg w którym podawali sobie wiadra z wodą z pobliskiej rzeczki . Ogień gasł w oczach. Zanim pierwsze języki płomieni osiągnęły granicę dachu, zostały utopione w strugach wody – sprawnie podawanej przez wszystkich członków Czwartej Rodziny oraz okolicznych innych mieszkańców, którzy dołączyli do grupy ratujących.</p>
<p>Nie mieli oni czasu aby myśleć o swoich sumieniach.</p>
<p>Miasteczko podzieliło się w swoich poglądach.</p>
<p>Niektórzy mówili, że to cud i zasługa Pierwszej Rodziny – bo przecież pierwsi krzyczeli o pomoc dla swoich sąsiadów.</p>
<p>Inni prawili, że nic by nie było możliwe, gdyby nie zdecydowana interwencja jednego z Bogów Utopii, bo przecież ratunek został skutecznie wymodlony przez Drugą Rodzinę.</p>
<p>Kolejni mówili najmniej, wierzyli wraz z Trzecią Rodziną, że przyszłość jest zapisana już dawno i widocznie tak właśnie miało być. Widocznie zapisane było, że rodzina Santiago się uratuje.</p>
<p>Ostatni – nic nie mówili, szeptali tylko między sobą, że to wielkie szczęście dla Santiago i jego rodziny, że w bliskim sąsiedztwie mieli Czwartą Rodzinę, która ich uratowała.</p>
<p><em><strong>A ja życzę Wam takiego sąsiedztwa i takiej rodziny jaką sami sobie byście wybrali, ponieważ ani szczęścia ani ratunku ani światopoglądu nikomu nikt narzucać nie powinien.</strong></em></p>
<p><em><strong><a href="http://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz.jpg" rel="attachment wp-att-3225"><img fetchpriority="high" decoding="async" class="alignleft size-medium wp-image-3225" src="http://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz-300x238.jpg" alt="" width="300" height="238" srcset="https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz-300x238.jpg 300w, https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz-768x608.jpg 768w, https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz-600x475.jpg 600w, https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz-696x551.jpg 696w, https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz-530x420.jpg 530w, https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz-45x35.jpg 45w, https://www.pozytywni.co.uk/wp-content/uploads/2015/12/piotr_tymochowicz.jpg 900w" sizes="(max-width: 300px) 100vw, 300px" /></a>Będziecie mieli w życiu albo to, co względnie bezpieczne ale niczym się nie wyróżniające, albo to co sobie sami wymodlicie i co Wasz Bóg zgodzi się Wam zesłać, albo niezależnie od tego co się stanie – przyjmiecie los z pokorą – bo wszystko jest gdzieś zapisane i ustalone, albo to wszystko co sami sobie wypracujecie i urządzicie.</strong></em></p>
<p><em><strong>To do Was należy wybór ……</strong></em></p>
<p><em><strong>Ja mam sumienie spokojne i niczym nie zmącone, jeśli mam czas o nim myśleć.</strong></em></p>
<p><span style="font-size: 14pt;"><strong>Timoore (Piotr Tymochowicz) 2015.</strong></span></p>
<p>The post <a href="https://www.pozytywni.co.uk/opowiesc-wigilijna-by-timoore-piotr-tymochowicz/">Opowieść Wigilijna &#8211; by Timoore (Piotr Tymochowicz)</a> appeared first on <a href="https://www.pozytywni.co.uk">Pozytywni.co.uk</a>.</p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.pozytywni.co.uk/opowiesc-wigilijna-by-timoore-piotr-tymochowicz/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
